Stary mur obok Bramy Nowogródzkiej rozwala się. Wymaga pilnego remontu, choć nie tylko. Zniszczeń dokonały przejeżdżające tędy samochody.
Część tego średniowiecznego muru obronnego została przed laty rozwalona przez drogowców. W przerwę między nim, a Bramę Nowogródzką wstawiono drogę, która prowadzi na Szczecin i Gorzów Wielkopolski. Co minuta przejeżdża tędy więcej TIR-ów niż samochodów osobowych. Skutek jest taki, że zarówno Brama, jak i mur każdego dnia ulegają coraz większej dewastacji.
Jako pierwszy poddał się mur. Zaczęły od niego odpadać kamienie. Na wandalizm historyczny zareagował właściciel drogie, ale tylko stawiając płot.
- Brama też nie należy do nas - mówi burmistrz miasta Leszek Wierucki. - To droga powiatowa i brama też należy do powiatu. Nic więc nie możemy zrobić. Pozostaje nam tylko czekać, aż zostanie zrobiona obwodnica Myśliborza, obiecywana miastu od wielu, wielu lat. I mieć nadzieję, że samochody nie rozjadą do końca naszych zabytków.