Burmistrz szachista oszczędza
Nowe władze Myśliborza stoją przed dylematem. Poprzednicy zostawili im 25 mln zł długu. Potrzeby miasta i gminy są ogromne, a kasa jest pusta.
Niedobór pieniędzy widać dosłownie "na oko". Piękna, stara zabudowa sypie się. Elewacje budynków zamiast przyciągać wzrok, straszą liszajami. W mieście dużo jest wolnych miejsc, które aż proszą się o zabudowę, a stoją puste. Nieliczne nowe domy, nawiązujące architektonicznie do starej zabudowy, wiosny nie czynią.
Inne tematycznie powiązane strony:
|