Zaczął szukać od siebie
Miejski rynek wygląda jako tako, ale nie do końca. Siedziba władz, ratusz, miejsce reprezentacyjne, też wymaga remontu.
- Wszystko to widzę, ale z próżnego i Salomon nie naleje - mówi Leszek Wierucki, burmistrz Myśliborza.
Nowy burmistrz jest jedną z sześciu osób, w Polsce, która po wygraniu wyborów obniżyła sobie pensję (o 4 tys. zł) w stosunku do tej, która pobierał poprzednik (11,8 tys. zł). W poprzedniej kadencji też był wyjątkiem. Jako radny odmówił brania należnych mu diet i zażądał, by je przesyłano na potrzeby 27 sołectw. Zebrana w ciągu czterech lat kadencji kwota nie była imponująca (ponad 35 tys. zł), ale jej symboliczna wymowa znaczna.
Inne tematycznie powiązane strony:
|